Przeszłam na drugą stronę i miałam skakać ale zatrzymał mnie głos :
- Nie rób tego ! - należał on do Violetty patrzyła na mnie we łzami w oczach pewnie przeczytała mój list
- Vilu ja nie mam po co żyć przepraszam - powiedziałam i skoczyłam słyszałam krzyki Violetty po chwili poczułam mocne uderzenie ...
Violetta
gdy wróciłam do domu znalazłam list od Olivi byłam na nią wściekła ale gdy doczytałam co chce zrobić musiałam ją powstrzymać w końcu przeprosiła a nie chce aby jej się coś stało wypadłam z domu niczym torpeda i pobiegłam na most :
- Nie rób tego ! - krzykłam gdy byłam na miejscu w moich oczach pojawiły się łzy ona odwróciłam się w moją stronę i powiedziała :
- Vilu ja nie mam po co żyć przepraszam - powiedziała i skoczyła podbiegłam do niej i zaczęłam krzyczeć i płakać głośno po mimo tego była dla mnie jak siostra poczułam się jakby ktoś mi wbił nóż w serce usiadłam w tym samym miejscu co Olivia spojrzałam w dół widziałam jej pokrwawione i zmasakrowane ciało miałam skakać ale niestety uderzyłam się poczułam jak ktoś mnie bierze na ręce i kładzie :
- Vilu .. - usłyszałam aksamitny głos Leona otworzyłam oczy i widziałam jego pochylonego nade mną
- dlaczego mnie powstrzymałeś nie rozumiesz ze ja tego chce - powiedziałam wstałam i od razu udałam się do beriery lecz Leon do mnie podbiegł i chwycił w tali :
- Nie pozwolę ci tego zrobić - powiedział
- Leon daj spokój ! - wydarłam się po chwili na miejscu pojawiła się policja wszystko zabezpieczyli taśmą próbowałam się wyrwać ale na marne Leon za mocno mnie trzymał w końcu go przytuliłam co on odwzajemnił nim się spostrzegłam usnęłam obudziłam się w jakimś pokoju chciałam się podnieść ale coś mnie trzymało podniosłam głowę i ujrzałam Leona w którego byłam wtulona lekko wyswobodziłam się z jego obięć i powiedziałam :
- Leon wstawaj ! - krzykłam a on się zerwał z łóżka
- Jakim prawem mnie tu sprowadziłeś ?! - wydarłam się miał coś mówić ale mu przerwałam
- Nic nie mów mam cię dość zostaw mnie w końcu w spokoju !! - wykrzyczałam i wybiegłam z jego domu pobiegłam prosto do domu wbiegłam do swojego pokoju i zaczęłam płakać czuję że się okropnie nie miałam pojęcia że strata kogoś bliskiego aż tak bardzo boli ... siedziałam całą noc i płakałam rano obudziłam się cała obolała wstałam poszłam wsiąść prysznic i przebrałam się w to :

i usiadłam na łóżku w pokoju po chwili ktoś zapukał :
- Proszę - powiedziałam a do mojego pokoju weszła Ludmiła i usiadłam koło mnie
- Hej jak się trzymasz ? - zapytała
- Dobrze co cię tu sprowadza ? - zapytałam
- Przyszłam sprawdzić co u ciebie słyszałam od Leona że Olivia nie żyje przykro mi - powiedziała i znów usłyszałam to imię nie wytrzymałam rozpłakałam się a Ludmiła mnie przytuliła jestem jej wdzięczna
- Violetto powinnaś dać Leonowi szanse - powiedziała a ja na nią spojrzałam
- Czemu ? - zapytałam
- Ponieważ on na prawdę cię kocham próbował się zabić .. - powiedziała a w moich oczach zebrały się łzy
- Cco ? - wydukałam
- Tak ale go powstrzymałam idź do niego nim będzie za późno - powiedziała przytuliłam ją i wybiegłam z domu udałam się pod dom Verdasa ale jego rodzice powiedzieli że wyszedł z domu ... Boję się że mu coś się stanie nie przeżyłabym tego zawiedziona usiadłam na ławce i ujrzałam go siedział na ławce pod drzewem z czerwonymi płatkami szybkim krokiem do niego podeszłam akurat wstał i stał tyłem podeszłam do niego i lekko dotknęłam jego ramienia on od razu się odwrócił :
- Violetta .. - powiedział i spojrzał mi w oczy a ja skierowałam wzrok na jego rękę na której było widoczne ślady cięcia chyba to zauważył bo zakrył rękę :
- Leon pokaż rękę - nakazałam nie chciał ale ja się nie poddawałam gdy już mi ją pokazał ujrzałam wyryty napis Violetta i serduszko załamana usiadłam na ławce po chwili poczułam jak podnosi mój podbródek byłam cała zalana łzami :
- Dlaczego płaczesz ? - zapytał
- Bo cię zraniłam nie powinieneś być z taką podłą osobą jak ja - powiedziałam i uciekłam z tamtąd szłam cała zapłakana po chwili ujrzałam Leona :
- Leon .. - nie dał mi dokończyć
- Violetta posłuchaj kocham cię i chce z tobą być - powiedział i złapał mnie za ręce
- Ale ja cię zraniłam - powiedziałam
- To nie ważne chce abyś została moją dziewczyną - powiedział patrząc mi w oczy a ja nic nie odpowiedziałam tylko go namiętnie pocałowałam on od razu go oddał
- Więc zgadasz się ? - zapytał patrząc mi w oczy
- Pewnie - powiedziałam złapaliśmy się za ręce i poszliśmy na spacer ...
6 lat później
Violetta i Leon od tamtej pory byli nie rozłączni dzisiaj są już małżeństwem spodziewają się dziecka . Ludmiła stała się najlepsza przyjaciółką Violetty i wyszłam za Federica po jakimś czasie na świat przyszła ich córka Emila .
The End
Super !
OdpowiedzUsuńOlivia sie zabiła Viola też chciala a pozniej Leon :( Napisał Violetta i serduszko Boże *-* Są razem szczęśliwi i będzie dziecko :D
Szkoda, że już koniec ;***
Kocham Cię <333
Świetne ;)))
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie ;D
leonettamiamor.blogspot.com