środa, 17 grudnia 2014
Epilog
Dużo by tu opowiadać więc od razu przejdę do rzeczy nazywam się Violetta Anastazja Castillo mam 17 lat oficjalnie mieszkam w Buenos Aires z mamą i bratem .
Cauvigilla - szepnęłam pełna złości wróciła Francesca Dakota Cauvigilla wróciła ..?! zniszczę jej życie tak jak ona zniszczyła mnie.
- Ała uważaj jak biegasz - krzyczała dziewczynka leżąc w kałuży błota z rozwaloną nóżką
- Pomogę ci - dziewczynka podniosła zapłakane oczka i podała rączkę ciemnej szatynce o piwnych oczach
- Dziękuję jestem Violetta - przedstawiła się i otarła łzy
- Ja Francesca miło cię poznać - odpowiedziała 5 letnia szatynka i od tamtego dnia zawsze bawiły się razem .
"Jedna z pułapek dzieciństwa polega na tym, że nie trzeba rozumieć, by czuć. Kiedy rozum zdolny jest pojąć, co się wydarzyło, rany w sercu są już zbyt głębokie."
12.07.2013r
Od tamtego letniego dnia znienawidziłam ich zranili mnie ...
"pustka i gniew... serce me rozrywa.."
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz