poniedziałek, 7 lipca 2014

"OS Leonetta Bo moje życie jest beznadziejne part 2"

Violetta

obudziłam się zdezorientowana gdzie jestem spojrzałam w bok i ujrzałam śpiącego Verdasa z poczochranymi włosami wyglądał tak słodko a jego klata mr ... Nie stop Violetta ogarnij się szybko wstałam ubrałam na siebie bieliznę po chwili ujrzałam że Verdas się rusza od razu na niego naskoczyłam :
- I co zadowolony od początku to wymyśliłeś gratulację udało ci się ! - zaczęłam krzyczeć
- Vilu spokojnie nic nie planowałem o co chodzi ? - zapytał
- O co spójrz pod kołdrę - powiedziałam a ten od razu wykonał moje polecenie a potem spojrzał na mnie
- Czy my się ze sobą spaliśmy ? - zapytał
- Tak ! - wydarłam się a on się uśmiechnął
- z Czego się cieszysz ?! - zapytałam
- Od początku kiedy cię zobaczyłem to o tym marzyłem - powiedział
- słuchaj gdyby nie to że byłam kompletnie pijana w życiu bym z tobą do łóżka nie poszła ! - wydarłam się dokończyłam ubieranie się i wyszłam z pokoju wkurzona zadzwoniłam po Thomasa czekałam chwile na niego i pojechałam do domu gdzie rzuciłam się na łóżko ... poszłam do łazienki wsiąść relaksującą kąpiel gdy z niej wyszłam ubrałam się w to :
i napisałam do Olivi że musimy się spotkać Thomas zawiózł mnie do galerii a ja poszłam do naszej ulubionej kawiarni gdzie po chwili pojawiła się Olivia :
- Hej Viluś - powiedziała
- Hej Oli - powiedziałam a ona usiadła na przeciwko mnie
- Co jest ? - zapytała patrząc na mnie
- Przespałam się z Verdasem - powiedziałam
- Co ? i jak było ? - zapytała
- Nie wiem niczego nie pamiętałam nawet nie wiem jak do tego doszło - powiedziałam
- No wiesz przystojny jest ale z niższej półki trzymaj się od niego z daleka - powiedziała Oli i posłała mi uśmiech który ja odwzajemniłam .... posiedziałam z nią chwile  i wróciłam do domu gdzie w salonie o dziwo siedzieli rodzice :
- Vilu jak dobrze że jesteś na kolację przyjdzie mój przyjaciel z żoną i synem o 18 - powiedział a ja pobiegłam na górę i przebrałam się w to :
nim spostrzegłam się dobiegła 18 zeszłam na du po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi po chwili matka przyszła z Verdasem i za pewne jego rodzicami zasiedliśmy do stołu po kolacji mama zaproponowała abym zaprosiła Leona do siebie z niechęcią się zgodziłam :
- Aż tak bardzo mnie nie lubisz ? - zapytał
- Po tym co się stało . Tak - powiedziałam oschle
- Przecież to nie moja wina sama się też tego dopuściłaś - powiedział lekko wkurzony
- Udajmy że to się nie stało - powiedziałam a on podszedł do mnie założył mi kosmyk włosów za ucho i przyciągnął do siebie i namiętnie pocałował ku mojemu i jego zdziwieniu oddałam pocałunek Leon przygniótł mnie do drzwi i wsadził rękę po bluzkę .Bardzo mi się to podobało ... Co jak gadam Violetta ogarnij się jest z niskiej półki wzięłam i lekko go od siebie odepchnęłam :
- Po cholerę to robisz ?! - zapytałam wkurzona
- Dlatego żeby ci udowodnić że jednak do mnie coś czujesz - powiedział
- Nic do ciebie nie czuje nie czułam i nie będę czuć ! - wykrzyczałam mu w twarz na jego twarzy wymalował się smutek :
- Leon idziemy ! - usłyszeliśmy z dołu głos jego mamy on podszedł do mnie położył na moje tali ręce i wyszeptał do mojego ucha :
 - Ja się nie poddam . I tak będziesz moja - pocałował mnie w policzek i wyszedł zrobiło mi się cieplej na sercu gdy to powiedział . Nie to nie możliwe ja zaczynam do niego coś czuć i co ja mam teraz zrobić ...

Następnego dnia

Olivia 

Biedna Violka . Chociaż i tak mnie to nie obchodzi podeszłam do szafy i ubrałam się w to :
i postanowiłam zrobić niespodziankę mojemu misiowi zadzwoniłam do Vilu i poprosiłam ją aby namówiła Thomasa do zawiezienia mnie do Iana .

w tym czasie

Riri

dziś postanowiłam powiedzieć Iankowi że jestem w ciąży w końcu mój brzuszek zacznie nabierać okrągłego kształtu napisałam do niego wiadomość a potem poszłam się ubrać w to :
przygotowałam kolację pozapalałam świeczki a w tle puściłam romantyczną muzykę teraz czekać tylko na mojego ukochanego .

Ian

siedziałam sobie na kanapie w salonie gdy nagle dostałem esemesa wyjąłem telefon i spojrzałem na wyświetlacz:
Od Riri :
Kochanie mam dla ciebie niespodziankę przyjedź o 4 buziaki :**
spojrzałem na zegarek była 14:30 poszedłem się przebrać włosy ułożyłem na żelu popsikałem się perfumami i wyszedłem z domu po drodze wstąpiłem do kawiarni gdzie kupiłem bukiet tulipanów i ruszyłem do Riri otworzyłam mi pięknie ubrana i zaprosiła do środka weszliśmy do domu gdzie leciała romantyczna muzyka moim oczom ukazał się pięknie nakryty stół a na nim same pyszności zaczęliśmy jeść gdy skończyliśmy Riri wstała od stołu i usiadła mi na kolanach :
- Więc co to za niespodzianka ? - zapytałem
- A więc chciałam ci powiedzieć że jestem ... w ciąży - dokończyła a ja bardzo się ucieszyłem i mocno ją przytuliłem postanowiliśmy wyjść na miasto na coś słodkiego ..

Olivia 


gdy jechałam z Thomasem ujrzałam w restauracji Iana :
- Thomas wysadź mnie tu - powiedziałam zatrzymał się ja wysiadłam a on wrócił do domu  spuściłam wzrok by poprawić  bluzę gdy go  podniosłam ujrzałam jakąś dziewczynę która koło niego siadła postanowiłam wejść i podsłuchać o czym rozmawiają zajęłam stolik za nimi i zaczęłam słuchać :
- Kochanie skoro jesteś w ciąży to może zamieszkamy razem ? - zapytał Ian a mi w tym momencie pękło serce miał na boku kochane z którą na dodatek będzie miał dziecko ?  załamana wybiegłam z kawiarni poczekałam na autobus którym jechałam pierwszy raz od dłuższego czasu gdy dojechałam do domu wbiegłam do niego rzuciłam się na łóżko i wybuchłam wielkim płaczem pewnie wyglądałam strasznie weszłam do łazienki opłukałam twarz i nawet nie malując się wsiadłam w autobus i pojechałam pod domu Iana wbiegłam na klatkę i zadzwoniłam dzwonkiem otworzył mi uśmiechnięty :
- Jak mogłeś mieć kochankę na boku ?! - wybuchłam i weszłam do mieszkania
- Olivia uspokój się wyjaśnię ci to - powiedziałam
- Słucham ! - krzykłam
- No więc Riri jest moją narzeczoną i spodziewamy się dziecka Prawda jest taka że nigdy cię kochałem chciałem tylko kasę która brałaś od Castillo z nami koniec na pewno sobie kogoś znajdziesz - powiedział i wyprosił mnie a ja jeszcze bardziej załamana wróciłam do domu zamknęłam się w pokoju i zaczęłam płakać ... Aż w końcu usnęłam gdy się obudziłam ubrałam się w to :
ponieważ nie miałam zamiaru wychodzić z domu nałożyłam słuchawki i zaczęłam słuchać smutnych piosenek co mnie jeszcze bardziej przygnębiało po podłodze i łóżku zalała się cała sterta wysmarkanych i pokrwawionych chusteczek pocięłam sobie ręce ale lekko każdy dobijał się do mojego pokoju a ja tylko wołałam że nic mi nie jest tylko się źle czuję i chce być sama .. Violka wiele razy do mnie dzwoniła ale ja nie odbierałam napisałam jej esemesa i w nim to co mówiłam wszystkim pewnie uznała że wszystko ok ale tak nie jest ...

Violetta


martwię się o Olivię nie odbiera nie odpisuje napisała jednego esemesa ale to było dziwne ona nigdy nie chciała być sama może pokłóciła się z Ianem nie wiem postanowiłam iść na miasto ubrałam się w to :
i wyszłam z domu myślałam na życiem i tym dlaczego ja jestem taka głupia i zakochałam się w Verdasie obiecałam sobie że tego nie zrobię po chwili na kogoś wpadłam podniosłam wzrok i ujrzałam wysoką i ładną blondynkę :
- Przepraszam cię - powiedziałam i podałam jej rękę
- Nic się nie stało Ludmiła Ferro - powiedziała
- Violetta Castillo - powiedziałam
- Czekaj to w tobie jest zakochany Leon ? - zapytała
- Tak znasz go ? - zapytałam
- Mój przyjaciel - powiedziałam
- Yhym . - powiedziałam i westchnęłam
- Violetto chciałam ci powiedzieć że Leon jest na prawdę w tobie zakochany potrafi o tobie gadać cały czas - powiedziała i się zaśmiała a ja razem z nią potem poszłyśmy do kawiarni :
- Vilu mogę cię o coś zapytać ? - zapytała nieśmiało
- jasne pytaj śmiało - powiedziałam i posłałam jej uśmiech
- No więc czy to dziwne że wieku 15 lat przeżyłam swój pierwszy raz ? - zapytała
- Nie . Ja też go przeżyłam - powiedziała biorąc gryza szarlotki
- mogę wiedzieć z kim ? - zapytała i wzięła spory kawałek do buzi
- z Verdasem - powiedziałam a on zaczęła się ksztusić
- Podobno nic do niego nie czujesz - powiedziała i napiła się kawy
- No tak ale to było na imprezie u koleżanki zrobiliśmy to po pijanemu - powiedziałam
- a zabezpieczaliście się ? - zapytała
- chyba tak bo nie miałam żadnych objawów ciąży - powiedziałam
- a ty z kim ? - zapytałam
- z najlepszym przyjacielem Leona i moim i to nie jeden raz - powiedziała zawstydzona
- A ile ? - zapytałam
- 4 - powiedziała
- To znaczy że musicie być razem nie bój się wyznać mu swoich uczuć być może czuje to samo ....
- Tak zrobię Vilu - powiedziała i posłała mi uśmiech

Olivia 


cały czas siedzę płaczę i tnę się . Ktoś by pomyślał zwykłe zauroczenie Nie ja go na prawdę kochałam i żałuję teraz tego jakie miałam nastawienie do ludzi i że wykorzystywałam Violkę . postanowiłam napisać do niej list pożegnalny ponieważ postanowiłam że skoczę z mostu :
Kochana Vilu ! 

nadszedł czas abym wyznała ci prawdę wiem że pewnie z nienawidzisz mnie za to ale masz do tego pełen prawo otóż nie byłam wspaniałą przyjaciółką udawałam ją tylko by dostać od ciebie kasę która wydawałam na lewo i prawo a resztę dawałam Ianowi . Dziś zobaczyłam go w kawiarni z jakąś kobietą podsłuchałam ich rozmowę i dowiedziałam się iż ona jest w ciąży potem gdy pojechałam do niego to wyjaśnić okazało się że jest jego narzeczoną i tak naprawdę chciał od mnie kasę która miałam od ciebie i że nigdy mnie nie kochał w tamtym momencie pękło mi serce załamałam się . Pewnie myślałaś że to było zwykle i głupie zauroczenie ale nie ja go na prawdę go kochałam . Zrozumiałam jaką podłą osobą jestem byłam pewnie gdy to przeczytasz pomyślisz że na to zasłużyłam też tak uważam żałuję tego ci ci zrobiłam mam nadzieję że kiedyś mi wybaczysz uszanuję każdą twoją decyzję . Pod spodem jest cała kasa którą pożyczyłam od ciebie sprzedałam wszystkie swoje ubrania które kupiłam plus trochę pożyczyłam .  Na prawdę żałuję wybacz mi jestem podłą szmatą Jednym słowem Przepraszam .Olivia <33  zaadresowałam list do Vilu podrzuciłam list od Violki i poszłam na most przeszłam na drugą stronę i miałam skakać ale zatrzymał mnie głos :
- Nie rób tego !  - należał on do ....  

1 komentarz: